W tym roku w Andrychowie po raz dziesiąty ulicami miasta przejechał barwny, radosny Mikołajkowy orszak konny. To wydarzenie, które na dobre wpisało się w lokalną tradycję, ponownie przyciągnęło wielu mieszkańców.
Przejazd spod stanicy pod kościół św. Macieja
Jak co roku uczestnicy orszaku wyruszyli spod stanicy, skąd w barwnym korowodzie udali się w stronę kościoła św. Macieja w Andrychowie. Cała grupa prezentowała się niezwykle efektownie – jeźdźcy przebrani byli w świąteczne stroje: elfy, renifery, anioły. Również konie udekorowano w bożonarodzeniowe akcenty, co tworzyło niezwykle ciepłą i magiczną atmosferę.
Słoneczna pogoda dodatkowo podkreśliła świąteczny charakter przejazdu. Mieszkańcy zatrzymywali się, aby machać uczestnikom i robić zdjęcia – dla wielu była to piękna zapowiedź zbliżającego się czasu radości i wspólnoty.
Słodka tradycja po mszy
Po dotarciu pod kościół orszak wziął udział we mszy świętej. A tuż po jej zakończeniu nadszedł moment, na który najbardziej czekały dzieci - rozdawanie cukierków! Uczestnicy orszaku, wciąż w swoich świątecznych przebraniach, obdarowywali najmłodszych słodkimi upominkami, wywołując mnóstwo uśmiechów.
To właśnie ten gest stał się symbolem całego przedsięwzięcia: prosty, serdeczny i niosący radość, zupełnie jak duch świąt.
Dziesięć lat tradycji
Tegoroczny orszak był wyjątkowy - odbył się już po raz dziesiąty. Przez te lata wydarzenie ewoluowało, przyciągając coraz więcej uczestników i widzów. Dla niektórych to okazja, by aktywnie włączyć się w lokalne życie, dla innych - rodzinny rytuał i piękne wspomnienie z dzieciństwa.
Organizatorom oraz wszystkim uczestnikom należą się ogromne brawa za kontynuowanie tej pięknej inicjatywy, która co roku wnosi do Andrychowa atmosferę magii, wspólnoty i świątecznej życzliwości.
Do zobaczenia za rok!
Jeśli tegoroczny orszak przeszedł już do historii, to tylko po to, by za rok powrócić z jeszcze większą energią i kreatywnością. Dziesięć lat za nami, a przed nami kolejne lata pięknej, świątecznej tradycji.